Policja wciąż szuka sprawcy napadu na kantor w Pile

Policja wciąż szuka sprawcy napadu na kantor w Pile
Pilska policja poszukuje sprawcy napadu na kantor w galerii handlowej Vivo. Mężczyzna - jak informowaliśmy na portalu asta24.pl - groził wysadzeniem budynku.  
 
W poniedziałek po godz. 19.00 wydarzyły się sceny niczym z kryminalnego filmu akcji. Mężczyzna w kominiarce, z kapturem na głowie podszedł do mieszczącego się tu kantoru. 
 
- Przez okienko wsunął do ekspedientki kartkę, na której była informacja, że żąda 30 tys. zł gotówki w różnych walutach. Posiada również ładunek wybuchowy w swoim plecaku oraz że drugi ładunek wybuchowy został podłożony gdzieś na terenie tej galerii
- mówi st. sierż. Wojciech Zeszot, rzecznik prasowy pilskiej policji. 
 
Pracownica przytomnie uruchomiła cichy alarm, który postawił na nogi ochronę. Gdy mężczyzna zdał sobie sprawę z tego, że z jego planów na skok stulecia nici, zaczął uciekać. Zbiegł z galerii przed przyjazdem służb. 
 
- W trosce o bezpieczeństwo klientów i pracowników uruchomiono przewidziane w takich sytuacjach procedury i ogłoszono ewakuację centrum handlowego. Przebiegła ona sprawnie i bezproblemowo, ponad 600 osób bezpiecznie opuściło budynek. Policja, straż pożarna i grupa pirotechniczna podjęły odpowiednie czynności - fragment komunikatu z biura prasowego VIVO! Piła. 
 

Mundurowi nie znaleźli w budynku materiałów wybuchowych. Galeria od dzisiaj pracuje już normalnie. Mężczyzna będzie odpowiadał nie tylko za próbę napadu, ale także za fałszywy alarm bombowy.   

Komentarze